Gałgankowy skarb

Gałgankowy skarb
  • promocja
Dostępność: mała ilość
Wysyłka w: 48 godzin
Cena: 15,00 zł 22,00 zł 15.00
ilość szt.
dodaj do przechowalni
Ocena: 0
Producent: wyd. Babaryba
Kod produktu: 9399
Pin It

Opis

Ukochana książka wielu pokoleń! Wznowienie po ponad 35 latach! Piękny język i wspaniałe ilustracje. Rodzinna historia, którą autor napisał dla swojej córki Kasi.  

Mała Kasia (córka autora) zgubiła swoją ukochana laleczkę i szuka jej cała rodzina. Dzięki pieskowi, wszystko dobrze się kończy. Znakomity pretekst, aby porozmawiać o rodzinnych historiach. Ponadto ta niezwykle urocza historyjka jest tak rytmiczna, że dziecko słuchając, uczy się wierszyka na pamięć.

Wspomnienie córki autora, Katarzyny Lengren:

Mój ojciec napisał Gałgankowy skarb dla mnie. Nie umiałam jeszcze czytać więc uznał, że wiersz będzie w sam raz – nauczę się go na pamięć i nie będzie musiał w kółko zajmować się czytaniem, bo sama sobie wyrecytuję, oglądając ilustracje na których narysował mamę, mojego brata, babcię, kota, psa i w dodatku mnie samą w takiej zabawnej fryzurze, fartuszku i skarpetkach, jakie wówczas nosiłam. Jak zwykle ta praca w założeniu podjęta z lenistwa (przypominam – nie chciał mi czytać!) przyniosła jak najlepsze rezultaty.

Książeczka doczekała się kilku wysokonakładowych wydań, na podstawie tej bajki powstał film krótkometrażowy pt. Murzynek (reż. Jadwiga Kędzierzawska, scenariusz i scenografia Zbigniew Lengren), który w 1960 roku dostał nagrodę na festiwalu filmów w Wenecji (Brązowy Lew św. Marka).

Gałgankowy skarb to książka bardzo rodzinna. Historię zgubionej w ogrodzie lalki, którą znalazł pies, opowiadała moja mama. Jej opowiadania pełne były epizodów związanych ze zwierzętami, dziećmi i dużą rodziną, która potrafiła biec na ratunek wszystkim, którzy tej pomocy potrzebowali.

Jaka była laleczka?

Lalka, ukochany „murzynek”, nie była wcale od początku czarna – stała się taka na skutek intensywnej miłości pięciorga dzieci. Najpierw starto jej nos, potem scałowano policzki, jaśniejsze miejsca pociemniały od kąpieli i mniej lub bardziej przypadkowych, jagodowych maseczek. Mimo braku urody „murzynek” był jednak serdecznie kochany, a jego strata była prawdziwą tragedią. Za to pies w rzeczywistości był rasową suczką foxterierką o przedwojennym imieniu Fifka, która miała szczególny dar odnajdywania zagubionych przedmiotów. Mniej ufni w jej dobry charakter twierdzili, że najpierw sama wynosiła różne przedmioty, żeby potem w glorii i chwale przynieść je z powrotem, oczywiście dopiero wtedy kiedy już stracono nadzieję na odzyskanie zguby. Jak z tym odnajdywaniem było naprawdę, tego do końca nikt nie wie, bo przecież pies jak chce, umie być dyskretny.

Zamówienia powyżej 299zł wysyłamy na nasz koszt (darmowa wysyłka nie łączy się z promocjami i rabatami)

Opinie o produkcie (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium